Reżyseria Jerzy Jarocki. Scenografia Jerzy Juk-Kowarski. Muzyka Stanisław Radwan. Tak mógłby się zaczynać leksykon współczesnej sztuki teatru. Choć prawdą jest, że znów nie zobaczymy premiery na głównej scenie. Teatr Polski lubi kameralny szept.
"Wujaszek Wania" to śmieszna sztuka o smutnych ludziach. Można te atrybuty odwrócić - to smutna sztuka o groteskowych i żałosnych ludziach, którzy "przeżyli życie tak głupio i tak bez smaku". Sztuka Antoniego Czechowa należy do klasyki światowego dramatu XX w. Wielki reformator nowożytnego teatru Konstanty Stanisławski wspominał, że Czechow do śmierci w 1904 r. nie pogodził się z odbiorem swych sztuk jako ponurych seansów psychoanalizy. Uważał, że pisze komedie. "Wiśniowy sad" określał nawet jako wodewil. "Wujaszek Wania" doskonale w ten groteskowy zamysł wpisuje swych bohaterów - kabotynów, pieniaczy, marudów i kochliwe, acz płoche nimfetki. Teoria lustra Czechow przekonuje w tekście, że prowincjusze zawsze doświadczają prawdy, iż sensu życia należy szukać w sobie. W czynnościach gospodarskich, w trosce o ukochanych, w pilności pracy.Niewiele to, ale też nieustanne histeryczne przemierzanie czterech kątów własnego salonu nie jest pielgrz