Prof. Janusz Degler, teatrolog, znawca życia i twórczości Witkacego, odbierze w poniedziałek w Bibliotece Narodowej w Warszawie nagrodę Książki Roku za swoją ostatnią publikację - "Witkacego portret wielokrotny". Dwa dni później w Bibliotece Raczyńskich w Poznaniu otrzyma kolejny laur - wyróżnienie za najlepszą Książkę Jesieni.
Wyróżniona książka miała swoją premierę w 70. rocznicę śmierci Witkacego, 18 września ubiegłego roku. Nie jest to biografia, ale raczej portret artysty zbudowany jakby z odprysków potłuczonego zwierciadła. W każdym z nich oglądamy fragment jego twarzy - pisarza, filozofa, męża, kochanka, skandalisty, reżysera teatru, w jaki zmieniał nieustannie swoje życie, czy bohatera ludzkiej tragedii, która zakończyła się samobójczą śmiercią. Śledzimy jego twórczość, jednak oglądamy go przede wszystkim w relacjach z ludźmi, którzy go otaczali - żoną Jadwigą Witkiewiczową, kochanką Czesławą Oknińską, filozofem Hansem Corneliusem, z którym przyjaźnił się i korespondował. Tytuł książki odwołuje się do słynnego "Portretu wielokrotnego" Witkacego, na którym artysta sfotografował się w kabinie z lustrami w mundurze lejbgwardii. Lustra odbijają jego cztery twarze, piąta jest niewidoczna - model siedzi tyłem do widza. - Możemy te wizerunki i