31 grudnia w Teatrze Dramatycznego będzie można zobaczyć spektakl Krystiana Lupy "Persona. Marilyn". Po przedstawieniu teatr zaprasza na widzów na lampkę szampana.
"Persona. Marilyn" to bolesna fantazja wielkiego reżysera o ikonie XX wieku. Wybitna aktorka zmagająca się ze skomplikowaną rolą Gruszy z Braci Karamazow, histeryczka szukająca spełnienia w używkach i przypadkowych spotkaniach, cierpiący człowiek - oto portret artysty. Krystian Lupa odkrywa kolejne wersje osobowości Marilyn Monroe. W tej roli Sandra Korzeniak. Fragment scenariusza Krystiana Lupy: Marilyn: Ja czekam, bo wierzę, że warto czekać. A wy? Nikt was nie zmusza do czekania. Mnie się wydaje, że to ja wiecznie czekam. Greenson: Powiem pani coś, co ciągle przychodziło mi na myśl, a co zawsze obawiałem się powiedzieć, może liczyłem, że pani to sama odkryje albo że pani to jakoś przekroczy, przeskoczy - przezwycięży, rzetelnie wchodząc coraz głębiej. Pani traktuje te seanse jako jakąś mechaniczną przyjemność, przyjemność ekshibicjonistyczną. Pani przychodzi po moje wszystkie pytania, dociekania - jak po dotyki, spełnienie potrze