powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Bang-bang!

Dla filmowców wojna jest towarem, który można zmieniać, ciąć, fałszować, wymyślać na nowo (wątek Powstania Warszawskiego). Liczy się widz, a nie prawda historyczna, ludzkie tragedie schodzą na dalszy plan - o spektaklu "Niech żyje wojna!" w reż. Moniki Strzępki w Teatrze im. Szaniawskiego w Wałbrzychu pisze Sebastian Krysiak z Nowej Siły Krytycznej.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».