powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Teatralny nie-teatr

Czy był to kabaret? Był, bo rozporządzenie określające godziny posiłków w domach pomocy społecznej, ilość kompletów odzieży dla każdego pensjonariusza, możliwość prowadzenia praktyk religijnych zgodnych z wyznaniem, uczestniczenia w terapii zajęciowej i wypożyczania książek z biblioteki - a to wszystko reguluje ten akt prawny - brzmi absurdalnie - o "Quasi-politycznym kabarecie onirycznym" zrealizowanym przez grupę teatralną "Studio Magellana" w Kielcach pisze Agnieszka Kozłowska-Piasta z Nowej siły Krytycznej.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».