powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Warszawa. Joanna Szczepkowska do młodych i starych twórców teatru

List otwarty do młodych i starych twórców teatru

Roczniku 70, 80. Tu rocznik 53. Przypominam, że w ustawach o tolerancji istnieje zapis o dyskryminacji ze względu na wiek. Naprawdę rozumiem, że Wasze pokolenie ma do powiedzenia coś zupełnie innego niż pokolenia poprzednie. Rozumiem, że odrzucacie wzorce kultury, która opiera się na upadłych mitach. Jednak teatru nie zbuduje się na jednym pokoleniu, chyba, że chcecie mówić tylko o sobie. Nie czuję się reprezentantką środowiska, już dawno szukam innego miejsca niż teatr, ale zostałam poproszona o wypowiedź na Forum "starych" i idę tam, żeby powiedzieć to co widzę, a co całkiem zgadza się z tym, o czym piszecie w liście.

Tylko jak rozumiem, z miejsca nie mam racji ze względu na metrykę. A nawet jak mam, to po co Wam racja z ust mojego pokolenia. Nie, nie o to walczyliśmy. Dajcie szansę i sobie i nam, żeby w obecności urzędników państwowych oczyścić atmosferę. Nie wyrywajmy sobie ministrów. Może chociaż przyślijcie kogoś, od Was do Nas. Bo jak rozumiem, do Was nikt nie może przyjść od Nas - ochrona nie puści patrząc na datę urodzenia. A przecież chodzi m.in o obsadę teatrów warszawskich - no to przyjdźcie walczyć na właściwe boisko. Moim zdaniem za bardzo się zawiązaliście.

Joanna Szczepkowska - beton