Wrocław. Teatralny Okrągły Stół. List Krzysztofa Mieszkowskiego

List otwarty do Organizatorów Forum Polskiego Teatru: Stowarzyszenia Dyrektorów Teatrów, Związku Artystów Scen Polskich, Unii Polskich Teatrów.

Wrocław, 13 grudnia 2009 r.

Szanowne Koleżanki, Szanowni Koledzy,

Rozmowy o sytuacji polskiego teatru rozpoczęte na Kongresie Kultury Polskiej w Krakowie muszą być prowadzone razem z młodym pokoleniem twórców. To grono reżyserów i dramaturgów udowodniło już swoją klasę artystyczną, jednocześnie konfrontując się z naciskami urzędników i odwołaniami dyrektorów. Kolejno z mapy teatralnej Polski zniknęły miejsca, które proponowały odważne programy (Teatr Wybrzeże - odwołanie Macieja Nowaka, Teatr Powszechny Warszawie - Remigiusza Brzyka, Teatr im. Norwida w Jeleniej Górze - Wojtka Klemma, Teatr Nowy w Łodzi - Zbigniewa Brzozy).

Jako środowisko nie udało nam się zapobiec odwołaniu dyrektorów, których teatry odnosiły niewątpliwe sukcesy artystyczne, a którzy mieli przeciwko sobie lokalne władze. Nie wiem nawet, czy jako środowisko w ogóle istniejemy. Powołane do obrony naszych interesów organizacje nie zrobiły niczego albo prawie niczego w momencie, kiedy rozstrzygały się losy kolejnych teatrów. Zmiany są konieczne.

Warto przypomnieć, że w przypadku Jeleniej Góry do odwołania dyrektora doprowadzili radni, którzy chcieli ingerować w wolność twórczą zespołu, i stronniczy miejscowy tabloid, w Łodzi - prezydent miasta, kierując się irracjonalnymi przesłankami i zarzucając teatrowi elitarność. Protesty zespołów aktorskich nie były brane pod uwagę, sukcesy artystyczne - pomijane, listy protestacyjne twórców i dyrektorów innych teatrów - nieskuteczne. W przypadku Teatru Studio w Warszawie to ZASP doprowadził do dymisji dyrektora. Tak wygląda skuteczność.

Dzisiaj nagradzani i utalentowani twórcy mogą pracować zaledwie w kilku teatrach w Polsce. To dla wszystkich - reżyserów, dyrektorów i widzów - katastrofalna sytuacja.

Zaproszenie młodych twórców bez możliwości udziału w debatach jest dalszym marginalizowaniem ich obecności. Inicjatywa założenia Obywatelskiego Forum Współczesnego Teatru budzi podziw, to bezprecedensowe od wielu lat wydarzenie zrzeszające młodych twórców, którzy wspólnie podpisali się pod koniecznością zmian organizacyjnych i chcą wziąć czynny udział w budowaniu reform. To nowa jakość teatralnego pokolenia, które jednoczy nie tyle program artystyczny, ale przeszkody w realizacji swoich programów. To wydarzenie w polskim teatrze uwydatnia braki w funkcjonowaniu obecnych struktur.

Zaproponowany kształt obrad Forum Polskiego Teatru nie umożliwia otwartej dyskusji i budzi wątpliwości obu stron. Jeśli z udziału wycofają się kolejni zaproszeni goście i nie pojawi się na nim młode pokolenie twórców, idea rozwiązywania problemów zmieni się w ideę umocnienia pokoleniowych i ideowych podziałów.

Kolejnym ważnym krokiem, umożliwiającym skuteczność obrad, będzie zaproszenie do rozmów polityków (marszałków odpowiedzialnych za kulturę, dyrektorów Wydziałów Kultury, ministra edukacji, kultury, finansów, pracy lub ich przedstawicieli). Ich często arbitralne decyzje podejmowane na co dzień na różnych szczeblach mają realny wpływ na kształt i istnienie teatrów. Podjęcie rozmów między ludźmi teatru i politykami przyspieszy rozwiązanie wielu bieżących problemów już teraz. Oczywiście, tak zaplanowane Forum nie powinno zamknąć się w dwóch dniach rozmów. Może warto zmienić jego program i przenieść je na rok 2010?

Jestem przekonany, że niewielkie środowisko teatralne dysponuje siłą do przeprowadzania zmian, istotnych przecież dla wszystkich ludzi teatru, ale tylko pod warunkiem wypracowania jednego, wspólnego projektu reform.

Apeluję więc do Organizatorów o radykalną zmianę programu Forum. Usiądźmy przy Teatralnym Okrągłym Stole, umożliwiając wszystkim zaproszonym równoprawne uczestniczenie w rozmowach.

Krzysztof Mieszkowski

PS. Mimo fatalnego terminu obrad przyjadę do Warszawy, żeby wziąć udział w Forum Polskiego Teatru. Dowiedziałem się o nim z wortalu e-teatr.

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego