powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Warszawa. Balladyna z popegeerowskiej wsi

Balladyna w spektaklu Artura Tyszkiewicza to współczesna dziewczyna. Nosi dżinsy, bluzkę z cekinami i lakierowane czerwone pantofle. Dlaczego dopuszcza się zbrodni? Jest dzieckiem swojego czasu, zdegradowanego świata, w którym dorosła.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».