powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Towarzystwo kolegów po fachu

Nie mam wrażenia, żeby młodzi twórcy w polskim teatrze byli jakoś szczególnie dyskryminowani. Ich przedstawienia zyskują nieraz większy rozgłos medialny niż spektakle starszych twórców. Są teatry w Polsce, które w dużej mierze opierają się na pracach młodych. Są również instytucje czy redakcje, które wyraźnie młodym kibicują, lansują, promują, wspierają ze wszystkich sił. Podejrzewam, że gdy zbierze się trzech czy czterech reżyserów starszego pokolenia, to nawet bez wódki tematem ich rozmów są użalania, że to ich nikt nie zauważa i to ich spycha się na margines. Czy to nasze życie teatralne musi się toczyć pod hasłami "jebać starego" albo "jebać młodego"? - o inicjatywie młodych reżyserów pisze Wojciech Majcherek na swoim blogu.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».