Logo
5.12.2009 Wersja do druku

Warszawa. Mistrz Jarocki w Gazeta Cafe

- Mój związek z Mrożkiem to jest miłość nieodwzajemniona, albo jeszcze inaczej - miłość zmienna, kiedy narzeczona chce, ale się boi - żartował w Gazeta Cafe Jerzy Jarocki.

Sztuki Sławomira Mrożka Jerzy Jarocki wystawia od lat. Od "Policji", którą w 1958 roku reżyserował w Katowicach, do "Miłości na Krymie" (z 2007 roku) i wreszcie ostatniej premiery "Tanga" w Teatrze Narodowym. W środowisku teatralnym krążą legendy na temat trudnej współpracy reżysera i dramatopisarza. Kilkanaście lat temu, kiedy Jarocki miał przygotować w Krakowie prapremierę "Miłości na Krymie", Mrożek zaprotestował przeciwko złemu potraktowaniu jego tekstu i ogłosił słynne 10 punktów, w których zabronił reżyserom skrótów, zmian itd. Jarocki wycofał się wtedy z prób. Wczoraj zdradził, że po tym nieporozumieniu otrzymał od Mrożka piękny list z przeprosinami i dowodem zaufania, list - jak go określił - "od obrażonej narzeczonej z nową deklaracją". Piątkowa rozmowa nie skończyła się oczywiście na Mrożku. Jerzy Jarocki wspominał dzieciństwo, opowiadał o książkach, które go ukształtowały, dostało się też recenzentom.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Mistrz Jarocki w Gazeta Cafe

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 285

Autor:

dow

Data:

05.12.2009