powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Aktywizm nie anarchizm

- Myślę, że jest zapotrzebowanie społeczne na anarchistów i my bardzo dobrze je przez lata wypełnialiśmy. W społeczeństwie muszą być też kontestatorzy - i to najlepiej tacy, z którymi da się jakoś porozumieć. I utarło się, że to my gramy tę rolę. Tacy dyżurni niby-anarchiści. Z Aliną Gałązką i Grzegorzem Laszukiem rozmawia Joanna Wichowska w Dwutygodniku Strona Kultury

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».