To, że "Białe małżeństwo" Tadeusza Różewicza wyrasta z gruntu modernizmu nie jest przypadkiem, ani tylko zabiegiem komicznym autora. Jak rzadko kiedy przedtem doszedł w tej epoce do głosu konflikt między biologicznymi uwarunkowaniami człowieka a kulturą i społeczeństwem, i równocześnie jak rzadko kiedy ów konflikt był w pełni tragicznie odczuwany przez współczesnych. Dla podejmującego podobną problematykę pisarza dzisiejszego "moderna" stanowi więc doskonały punkt odniesienia. Obok nawiązania do Narcyzy Żmichowskiej - pierwszej ofiary konfliktu płci i obyczaju w poczcie naszych pisarek - w sztuce aż się roi od aluzji do poetów Młodej Polski (np. "Ahury" wzbudzającej taką radość Kucharci są z Tadeusza Micińskiego). Równie ważne są nawiązania do secesyjnej sztuki, przede wszystkim, jak to już słusznie wskazała krytyka, do Witolda Wojtkiewicza. Rzecz wiąże się nie tylko z wykazywaniem przez tego artystę sprzeczności między życiem a este
Tytuł oryginalny
Białe małżeństwo
Źródło:
Materiał nadesłany
Kultura nr 7