Wielcy artyści rzeszowskiego teatru - Zdzisław Kozień

Rzeszowski teatr dramatyczny obchodzi 65 lat działalności. Przez te wszystkie lata na scenie mogliśmy podziwiać wielu znakomitych aktorów. A jednym z najznakomitszych był nieżyjący już Zdzisław Kozień. Aktora przypomina Małgorzata Froń w Nowinach.

«Zagrał wielkie role w teatrze, a widzowie pamiętają go również z filmów i seriali. Jego porucznik Zubek z serialu "07 zgłoś się" to już dzisiaj kultowa postać. Niezapomnianą rolę stworzył także w serialu "Królowa Bona", gdzie kreował Zygmunta Starego. Prywatnie kochał wędkowanie i ze swoim przyjacielem Jerzym Kulickim, zmarłym w tym roku, często wypuszczał się na łowy. - To wspaniały aktor i przyjaciel - mawiał o Kozieniu Kulicki.

Zdzisław Kozień urodził się 4 grudnia 1924 roku w Krakowie. Był solistą Chóru Dzieci Krakowa. Wystąpił nawet przed Hitlerem, który po występie uścisnął mu rękę. Miał wyjechać do. Włoch i kształcić swój głos, bo chciał być śpiewakiem, ale wojna pokrzyżowała plany. Trafił do wojska, gdzie związał się z amatorską scenę teatralną, a potem z krakowskim Teatrem Kolejarz. W1953 roku zdał aktorski egzamin eksternistyczny i przyjechał do Rzeszowa.

Ze swoim bratem Stanisławem występował u boku Anny German w programach rozrywkowych Estrady Rzeszowskiej. A na scenie rzeszowskiego teatru zadebiutował rolą Zbyszka w "Moralności pani Dulskiej". Potem było wiele znakomitych ról, m.in. Cześnika w "Zemście", Majora w "Fantazym", Wojewody w "Mazepie", Czepca w "Weselu". Pracował w rzeszowskim teatrze przez 19 lat.

Potem było 12 lat grania w teatrach Wrocławia. Do Rzeszowa, powrócił w 1983 roku. Wtedy można było go oglądać m.in. w "Emigrantach", "Rewolwerze", "Imieninach we Lwowie", "Porwaniu Sabinek", "Pieszo", oraz po raz kolejny w "Ambasadorze" i "Moralności pani Dulskiej". Tym razem w roli Felicjana Dulskiego. - Grałam ze Zdzichem w "Skizie" Gabrieli Zapolskiej. To był znakomity aktor, praca z nim to była prawdziwa przyjemność - wspomina aktora Irena Kulicka, emerytowana aktorka "Siemaszkowej".

W teatrze poznał draga żonę

W rzeszowskim teatrze poznał Monikę, która pracowała tu jako sekretarka.

- Poznałam go w 1982 roku, po śmierci jego pierwszej żony Janiny - mówiła w jednym z wywiadów. - Pracowałam w sekretariacie teatru i myślałam, że on przychodzi do ówczesnej dyrektor Matyldy Krygier. Przynosił czekoladki, ciasteczka, a gdy wracał z Warszawy z planu filmowego, to były pączki od Bliklego. W końcu zaprosił mnie do kawiarni na lampkę wina. Po wspólnych wakacjach odbyliśmy poważną rozmowę, podczas której zaproponował, żebym razem z synem przeprowadziła się do niego.

Oświadczyny na scenie

W 1984 roku aktor oświadczył się. Stało się to w niecodziennych okolicznościach - podczas premiery "Rewolweru" Fredry. Kozień miał powiedzieć do swojej scenicznej partnerki: - "Wiem, co zrobię, żenię się. Żenię się z Otylią". Zamiast tego, odwrócił się ku publiczności i ogłosił: - "Wiem, co zrobię, żenię się. Żenię się z Moniką". - Byłam zaskoczona i wzruszona - wspominała Monika Kozień. Ślub kościelny był w szpitalnej kaplicy, czery lata później, gdy Zdzisław świętował 35-le-cie pracy artystycznej, wzięli ślub cywilny.

W pamięci zostanie Zubkiem

Kozieniowi jako jednemu z nielicznych aktorów z prowincji udało się zaistnieć również w filmie. Za debiut w "Skazanym" otrzymał dwie nagrody: w Gdyni i San Sebastian. Potem były kolejne role, m.in. w "Człowieku z marmuru", "Popielcu", "Panu na Żuławach", "Barytonie", "Domu", "Szaleństwach panny Ewy", "Złotej Mahmudii" czy w "Polowaniu na bażanty".

Jednak widzom najbardziej utkwił w pamięci jako porucznik Zubek z serialu "07 zgłoś się". W sumie wystąpił w około 40 filmach.

Popiersie i tablica

Zmarł 25 marca 1998 roku w Rzeszowie, w wieku 74 lat. Został pochowany w Międzynarodowym Dniu Teatru na cmentarzu Wilkowyja u boku swojej pierwszej żony. W Teatrze im. Wandy Siemaszkowej ma swoje popiersie, a mała scena nosi jego imię. Na Starym Cmentarzu przy ul. Targowej wmurowano tablicę upamiętniającą jego zasługi dla polskiej kultury. Jego imieniem została nazwana jedna z ulic Rzeszowa.

W tym roku zmarła także Monika Kozień.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego