Trudno znaleźć w Polsce teatromana, który słysząc słowo "dialog", nie myśli o wrocławskim przeglądzie. W sobotę rozpoczyna się Dialog-Wrocław, jeden z najważniejszych teatralnych maratonów Starego Kontynentu
Pierwsza edycja festiwalu odbyła się w 2001 roku z inicjatywy Krystyny Meissner. Reżyserka kierująca wówczas od dwóch lat Wrocławskim Teatrem Współczesnym nie pierwszy raz postanowiła skonfrontować polskie spektakle z produkcjami zagranicznymi. Wcześniej robiła to w Toruniu, gdzie od 1991 roku tworzyła Międzynarodowy Festiwal Teatralny Kontakt. Szefowa Dialogu-Wrocław nie ukrywa, że ma on autorski charakter. - Wybieram te spektakle, które mi się podobają i które mówią o czymś ważnym. Mając już parę wybranych spektakli, zastanawiam się, co je łączy. Próbuję to nazwać - mówiła Meissner przed festiwalem. - W przedstawieniach obecnej edycji uderzająca jest chęć zdiagnozowania naszych lęków i negatywnych zjawisk naszego życia. Tak właśnie narodził się tytuł "Wobec zła" zapożyczony z tytułu książki prof. Marii Janion. Tegoroczna, piąta edycja festiwalu (Dialog-Wrocław organizowany jest co dwa lata) to mocna dawka najgorętszych nazw