Nowy teatr polityczny w Polsce

09-05-2006
11-06-2011
Kultura apatii
Jedną z nielicznych enklaw, gdzie toczą się bardziej krytyczne i niezależne dyskusje o polityce, kulturze, sprawach publicznych, kondycji polskiej demokracji, staje się w ostatnim czasie ponownie społecznie zaangażowany teatr. Władza i strażnicy moralności tolerują niekomercyjne opinie wygłaszane na scenie, zakładając słusznie, że jest to zjawisko niszowe i obejmujące niewielką grupę ludzi. Oficjalne struktury traktują to jako bezpieczną formę rozładowania emocji - pisze Piotr Żuk w Przeglądzie.
24-03-2010
Manifest polityczny
Teatr powstaje z teatru tak jak literatura z literatury, przynajmniej ten wartościowy. Sztuka powstaje nie ze wspólnotowych namysłów, uzgadniania poglądów polityczno-społecznych, tylko wysiłkiem jednostki obdarzonej talentem, którego nie da się kupić jak ciastka w kawiarni Nowy Wspaniały Świat - pisze Elżbieta Baniewicz w Twórczości.
09-02-2009
Obelga
Co z tą ideologią w teatrze? - pyta w pierwszym poniedziałkowym felietonie specjalnie dla e-teatru Marta Cabianka
09-02-2009
Obelga
O co właściwie chodzi z tą ideologią w teatrze? - pyta Marta Cabianka w nowej serii swych poniedziałkowych felietonów pisanych specjalnie dla e-teatru.
25-04-2008
Też jestem konformistą
- Nie podoba mi się ponury, interwencyjny ton, w jaki wpadł dzisiejszy teatr polityczny - mówi Maciej Nowak, dyrektor Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie w rozmowie z Joanną Derkaczew w Notatniku Teatralnym.
05-02-2008
Zaangażowanie i autonomia teatru
Wśród toczących się w ostatnich latach dyskusji wokół teatru jednym z najważniejszych tematów jest "teatr zaangażowany". Kwestia politycznego i społecznego powołania teatru podzieliła nie tylko samych twórców, ale ukazała również wyraźne linie podziału wśród krytyków, teatrologów, a przede wszystkim widzów - Dialog drukuje pierwszy z cyklu wykładów Pawła Mościckiego "Teatr społeczny. Konteksty" w Instytucie Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie.
21-12-2007
Bracia na podsłuchu
Od początku III RP krytycy apelowali do artystów o sztukę zaangażowaną, dającą świadectwo niepokojów czasów transformacji. Udało się umiarkowanie. Przebudzenie nastąpiło podczas rządów PiS, 30-, 40-letni artyści poczuli, że muszą zgłosić swój sprzeciw wobec tego, co się wokół dzieje - pisze Mariusz Cieślik w Newsweeku Polska.
10-12-2007
Drugie życie teatru
W chwili, gdy świat pogrąża się w poważnym kryzysie, oczekiwanie od twórców wyłącznie artystowskich działań jest mocno fałszywe. Najważniejsze osiągnięcia współczesnego teatru niemieckiego, francuskiego, holenderskiego, brytyjskiego, a teraz także polskiego dowodzą, że teatr nie estetyzuje, lecz objaśnia rzeczywistość - pisze Maciej Nowak we Wprost.
08-12-2007
Sztuka w kapitalizmie
Klęska PiS nie oznacza końca sztuki politycznie zaangażowanej. Świat korporacyjnego kapitalizmu, przeciw któremu artyści buntowali się dużo wcześniej, nim PiS doszedł do władzy, nie stał się nagle bardziej sprawiedliwy - pisze Roman Pawłowski w Gazecie Wyborczej.
22-11-2007
Teatr i kaczyzm
Warszawska plotka głosi, że jedynym artystą, którego zmartwił wynik ostatnich wyborów, był Jan Klata. Jego "Szewcy u bram" są trzy tygodnie po wyborach emocjonalnie spóźnieni. Opisują świat i polityków, którzy dostali właśnie niezłe manto. I tak oto runęła na pysk cała koncepcja nowego polskiego teatru politycznego. Skończyła się epoka teatralnej wojny z Pis - pisze Łukasz Drewniak w Przekroju.
29-09-2007
Teatr jest gdzie indziej
Nie polemizuję z Węgrzyniakiem. Sierakowski i jego środowisko nie spędzają mi snu z powiek. Boli mnie coś innego. Z coraz większym trudem odnajduje na scenach "mój" teatr. Widzę zwykle niezdarne, znacznie rzadziej sugestywne, próby opisania polskiej rzeczywistości. Kłopot w tym, że jest to prawie zawsze zapis w skali 1:1 - Jacek Wakar zabiera głos w dyskusji po tekście Rafała Węgrzyniaka "Nowa lewica w teatrze" opublikowanym w Teatrze.
31-08-2007
Przeciw rozumowi cynicznemu w teatrze
Lewica we współczesnym polskim teatrze stara się przywrócić sztuce powagę, pokazać, że także teatr może być miejscem istotnej dyskusji, rozstrzygania sporów światopoglądowych - Paweł Mościcki polemizuje w miesięczniku Teatr z tekstem Rafała Wegrzyniaka "Nowa lewica w teatrze".
31-07-2007
Nie będzie rewolucji
- Media w ostatnich latach kreują wizerunek teatru zaangażowanego, ale to dobrze, bo dzięki temu jest o czym rozmawiać. To są raczej chwilowe porywy, ale to bardzo ważny element gry medialnej i myślę, że jako ludzie teatru powinniśmy ten ogień podsycać, dzięki niemu sztuka staje się elementem szerszej debaty społecznej - mówi Grzegorz Laszuk, założyciel Komuny Otwock w rozmowie z Marcinem Maćkiewiczem z Opcji.
04-07-2007
Nowa republika spłyciarzy
Teatr to nie kopia ulicy, tylko metafora, gra wyobraźni, subtelny proces aktorskiej transformacji poddany rygorom kompozycji, to także poszukiwania nowego języka, czyli środków wyrazu dalekich od banału, by pokazać człowieka w powiększeniu. Niestety recenzenci wysokonakładowych gazet kochają (a także gorliwie lansują) teatr dający się opisać językiem politycznej poprawności i sloganów politycznych - pisze Elżbieta Baniewicz w dyskusji o krytyce teatralnej podjętej przez Dziennik.
02-07-2007
Poszerzanie pola walki
Teatr pozostaje czułą społeczną membraną i nie sposób odmówić mu szczególnej wrażliwości oraz błyskawicznych reakcji. Jednak ta czujność teatru nie musi oznaczać rezygnacji z dążeń ku artystycznemu wyrafinowaniu; skuteczny dialog nie musi opierać się wyłącznie na prostocie i dosłowności przekazu - pisze Marta Keil w Dialogu.
11-06-2007
Dwa teatry
Wraca teatr zaangażowany. Po 20 latach przerwy. Tłumy młodych fanów - z dredami i tatuażami - jeżdżą z miasta do miasta za spektaklami Klaty, Wojcieszka czy Demirskiego. Nie poszliby na Fredrę, ale oskarżycielskie spektakle o wojnie w Iraku mogą oglądać od zmierzchu do świtu - pisze Michał Zygmunt w tygodniku Wprost.
11-06-2007
Nowa lewica w teatrze
Niewątpliwie jesteśmy świadkami próby zaanektowania młodego teatru przez nową lewicę, uczynienia z niego instrumentu walki politycznej i perswazji ideologicznej - pisze Rafał Węgrzyniak w Teatrze.
16-05-2007
Szczecin. Festiwal Sztuk z polityką
Wystawy malarstwa i rzeźby, pokazy filmowe i spektakle teatralne, dyskusje i wykłady o sztuce zaplanowano w ramach rozpoczętego dziś (16 maja) Festiwalu Sztuk. Tegoroczną, trzecią edycję szczecińskiego festiwalu organizatorzy poświęcili związkom różnych dziedzin sztuki z polityką.
10-07-2006
Zadowoleni niezadowoleni
Definicja teatru zaangażowanego czy politycznego jako takiego, który świadomy jest historii swojego kraju i bada, jaki wpływ miała ona na dzisiejszy tzw. charakter narodowy, odpowiada mi o wiele bardziej niż wymóg, by teatr przedstawiał widzom zwieńczone słusznym morałem reportaże z życia copywriterów-pracoholików, blokersów-narkomanów i psychopatycznych gospodyń domowych ze zgubną słabością do jednego tylko programu radiowego - pisze Anna R. Burzyńska w Tygodniku Powszechnym.
24-06-2006
Popyt na niezadowolenie
Szkic "Nowi niezadowoleni", z którym przychodzi mi się tu spierać, pierwotnie stanowił wystąpienie podczas festiwalu w Berlinie. Nie umiem oprzeć się podejrzeniu, że tekst powstał za wcześnie i że krytyk zdaje sobie z tego sprawę - pisze Jacek Sieradzki w Tygodniku Powszechnym.
24-06-2006
Coś pękło, coś się zaczęło
Niedawno w Teatrze Wybrzeże doszło do ważnego artystycznego i politycznego zarazem wydarzenia. Wyrzucany przez konserwatywne władze samorządowe ze stanowiska dyrektora teatru Maciej Nowak wystawił napisany przez Pawła Demirskiego dramat "Kiedy przyjdą podpalić dom, to się nie zdziw". Grane już kilkakrotnie przedstawienie wywołuje burzliwe reakcje publiczności. Jest także przełomem w trwającym już jakiś czas procesie przechodzenia wielu artystów na stronę sztuki zaangażowanej - pisze Sławomir Sierakowski w Gazecie Wyborczej.
17-06-2006
Wrocław. Protest Wysiedlonych Gdynian przeciw "Transferowi"
Stowarzyszenie Wysiedlonych Gdynian protestuje przeciw przedstawieniu "Transfer", które we Wrocławskim Teatrze Współczesnym przygotowuje Jan Klata [na zdjęciu].
10-06-2006
Niewygodne dramaty Pawła Demirskiego
Czarna bluza z kapturem, ogolona głowa. PAWEŁ DEMIRSKI, rocznik 1979, absolwent dziennikarstwa, zadebiutował w teatrze cztery lata temu. Pisze polityczne sztuki dotykające takich problemów jak bezrobocie wśród młodych, emigracja, kryzys patriotyzmu, wojna w Iraku.
10-06-2006
Gdańsk. Prapremiera dramatu Pawła Demirskiego
Prawdziwe wydarzenia - śmierć brygadzisty w łódzkiej fabryce lodówek Indesitu - stanowi kanwę widowiska "Kiedy przyjdą podpalić dom, to się nie zdziw". Premiera w niedzielę [11 czerwca] w Teatrze Wybrzeże.
09-06-2006
Gdańsk. Szybki Teatr Miejski znowu w Wybrzeżu
Premiera sztuki "Kiedy przyjdą podpalić dom, to się nie zdziw" Pawła Demirskiego, opartej na autentycznej historii śmierci 21-letniego robotnika zmiażdżonego prasą mechaniczną w jednym z zakładów w Łodzi we wrześniu 2005 r., odbędzie się w niedzielę (11 czerwca) w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku.
09-06-2006
Lipy i wierzby
- Jak miałbym wytłumaczyć dziecku, co to jest Polska? Że to są lipy i wierzby, a moim ulubionym kompozytorem jest Chopin, tak? Bo całej reszty nie znam albo się o niej nie mówi? Nie wiem, w jakim kraju żyję - mówi PAWEŁ DEMIRSKI, dramaturg, autor sztuki "Kiedy przyjdą podpalić dom, to się nie zdziw", której prapremiera odbędzie się 11 czerwca w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku.
09-06-2006
Tęsknota za nowym buntem
Widzę w Demirskim tendencję do szukania wroga, sparingpartnera. Sprzeciw wobec korporacji, elit, hipermarketów ma pomóc w ideowym i artystycznym samookreśleniu - pisze Łukasz Drewniak w Dzienniku.
02-06-2006
Political Theater in Poland: An Overview
In 1989, theatrical directors were happy enough to toss aside political matters and allow the newly democratically ellected government and the media to deal with them. Political theater seemed to have died. Now, it's making a come back in a new form.
01-06-2006
Dresiarze Słowackiego, klubowicze Wyspiańskiego
Co łączy feministki, gejów, kasjerki z Biedronki i bezdomnych z przejścia podziemnego? Wszyscy są bohaterami polskiego teatru politycznego - pisze Aneta Kyzioł w Polityce.
30-05-2006
TVP Kultura. Czy w Polsce istnieje teatr polityczny?
TVP Kultura zaprasza w teatralny wtorek 30 maja o godz. 20.20 na debatę poświęconą teatrowi politycznemu.
29-05-2006
Szukając pracy i nieba
"Drapacze chmur" w reż. Marka Branda w Teatrze Zielony Wiatrak w Sopocie. Pisze Agata Kirol w Gazecie Wyborczej - Trójmiasto.
22-05-2006
Jaki jest dziś teatr polityczny?
To przecież politycy wmówili nam, że polityka jest paskudna. W teatrze może być tematem ożywczym, zwłaszcza w czasach, kiedy uprawianie polityki stało się zajęciem podejrzanym. Publiczność coraz chętniej łowi rzeczywiste lub domniemane aluzje do władzy - pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.
09-05-2006
Czy docu-drama uratuje Teatr TV?
Docu-drama, czyli "dramat faktu", nie jest nowością. Dziś docu-drama ma wrócić do telewizji publicznej w postaci dwóch rodzajów spektakli: współczesnych i historycznych - pisze Małgorzata Sadowska w Przekroju.
06-05-2006
Anegdota i dramat z życia imigranta
Dostał wyróżnienie na przeglądzie monodramów, chce być aktorem. Na imię ma Dawid. Imię jak imię. Ale to nazwisko! Andriyan. Nie przejdzie - pisze Iza Natasza Czapska w Życiu Warszawy.
04-05-2006
Teatr polityczny dzisiaj
W trudnej sztuce analizy współczesności stare strategie zastąpił młody teatr, który o sprawach społecznie doniosłych pragnie mówić bez aluzji i parabol - pisze Ewa Wąchocka w miesięczniku Śląsk.
03-05-2006
Sztuka po lewej stronie
Widmo krąży nad polską kulturą. Widmo lewicowości. Do głosu dochodzi pokolenie, które może wyznawać lewicowe poglądy bez PRL-owskich kompleksów i obawy, że ktoś przypnie mu etykietkę postkomuny - piszą Stach Szabłowski i Paweł Sztarbowski w tygodniku Newsweek Polska.
26-04-2006
Radykalna sztuka polityczna
Od niedzieli trwa w Warszawie pierwszy polsko-niemiecki festiwal teatru politycznego EXPRESS EC 47 organizowany przez Instytut Teatralny im. Raszewskiego i Goethe-Institut. Festiwal bez nachalnych aluzji do współczesnej sceny politycznej. Nie ma ani Samo-PiS, ani SPD-CDU - pisze Joanna Derkaczew w Gazecie Wyborczej.
24-04-2006
Halo, motłochu! Tu elity!
"Człowiek ten posiadał tyle rozumu, że nie nadawał się już prawie do niczego..." Aforyzm Georga Ch. Lichtenberga to dobry punkt wyjścia do zrozumienia wszystkich skutków dystrybucji rozumu w Polsce między "elity" i "motłoch". Motłoch z przejścia podziemnego, oczywiście. Ten sam, który jest bohaterem dramatu (komedii?) Jana Klaty "Weź przestań" [akcja sztuki toczy się w przejściu podziemnym, bohaterami są m.in. Babka, co sprzedaje nerkę, żeby mieć coś z życia, Widzewpedałdupesprzedał, Posuwisty Kolo, Niepełnosprawny Agent Ochrony - red.]. Gazeta Wyborcza drukuje tekst Sławomira Sierakowskiego zamieszczony w programie do przedstawienia "Weź, przestań" w reż. Jana Klaty w TR Warszawa.
24-04-2006
PaKA i (nie)poprawność polityczna
Dwa razy tak dla kabaretu politycznego! To wspólne zdanie jurorów, dziennikarzy, a nawet widowni 22. Przeglądu Kabaretów Paka - pisze Agnieszka Kozik w Gazecie Wyborczej - Kraków.
21-04-2006
Wojna z kołtunem
- Teatr nie może uciekać od rzeczywistości. Spycha się wtedy na elitarny margines. Zamyka się w kulturze pop lub kulturze mieszczańskiej rozrywki - mówi Łukasz Chotkowski, kurator Festiwalu Teatralnego EXPRESS EC 47 Polska-Niemcy od-cienie polityki w rozmowie z Małgorzatą Borkowską z Trybuny.
20-04-2006
Teatr i polityka
"Dość teatru politycznego. Do roboty!" - grzmiał w 2004 roku do posłów Marek Belka. No i poza Sejmem teatru politycznego w Polsce jest jak na lekarstwo - pisze Paweł Sztarbowski w tygodniku Newsweek Polska.
14-04-2006
Teatr angażujący
"Polityka jest teatrem". To stwierdzenie, powtarzane wielokrotnie i wielokrotnie, w najrozmaitszych kontekstach i w różnych celach wykorzystywane, stało się dzisiaj oczywistością. Wystarczy rzucić okiem na obrady sejmu, dynamikę politycznych gier oraz dramaturgię informowania o nich, aby bez wielkiego wysiłku zgodzić się z tą opinią - pisze Paweł Mościcki w Gazecie Wyborczej.
11-04-2006
Towarzystwo Złamanej Enigmy
Czy nie jest tak, że naczelna polska krytyka teatralna - Derkaczew, Pawłowski, Drewniak, Targoń, Gruszczyński, Mieszkowski - czyli, precyzyjnie mówiąc, Polska Kretynika Teatralna, od dłuższego czasu zajmuje się głównie dowodzeniem, że wszystko, co ludzkość stworzyła, w istocie dotyczy wyłącznie palących problemów Polski współczesnej w chwili, w której Polska Kretynika Teatralna to światu oznajmia? - pyta Paweł Głowacki w Dzienniku Polskim.
10-04-2006
Nowi niezadowoleni
Teatr w Polsce znowu się zmienił. Koło pokoleniowych przemian przyspieszyło, a właściwie zaczęło kręcić się w normalnym tempie, przyhamowane w latach 80. stagnacją jaka zapanowała po wprowadzeniu stanu wojennego. Tamten czas nie był dobry dla teatru. Ograniczona wolność słowa i brak normalnego życia artystycznego zaciążyły na rozwoju teatralnego dyskursu. Silna polityczna opresja zaburzyła proces poszukiwań artystycznych. Izolacja zerwała tez kontakt z teatrem europejskim. A ponieważ teatr nie jest z natury rzeczy instrumentem szybkiego reagowania, nawet rok 89 nie przyniósł gwałtownego ożywienia w teatrze - mówił w Berlinie podczas festiwalu Polski Express Piotr Gruszczyński
10-04-2006
Trzy linie przemiany
Od jakiegoś czasu do dyskusji na temat polskiej kultury, a polskiego teatru w szczególności, powrócił temat politycznego i społecznego zaangażowania. Świadczą o tym nie tylko nowe przedstawienia, podejmowane w nich tematy, odwołania do współczesnej sytuacji społecznej i politycznej w Polsce, lecz także sposób mówienia i pisania o teatrze - podczas seminarium Młodzi, niezadowoleni w Berlinie podczas festiwalu Polski Express mówił Paweł Mościcki
07-04-2006
W stronę teatru lewicowo-feministycznego?
Do niedawna teatr egocentryków, feminizm histeryczek i lewica hipokrytów nie mogły się porozumieć. Dzisiaj teatr postbrutalistyczny, feminizm trzeciej fali i lewica kulturowa mogą już zawiązać sojusz. Teatr przedstawiający wyobcowanych, feminizm mówiący w imieniu dyskryminowanych, lewica dająca oparcie wykluczonym zbliżają się do siebie - piszą Krystyna Duniec i Joanna Krakowska w miesięczniku Res Publica Nowa.
05-04-2006
Wschodnia histeria zachodniej gwiazdy
Wszystko, co najciekawsze na niemieckiej scenie, zostało po wschodniej stronie muru. Tam, w berlińskim Volksbühne Frank Castorf i René Pollesch robią teatr polityczny, brudny, ostry. Spektakl Pollescha, gwiazdy teatru postdramatycznego, można zobaczyć w TR Warszawa - pisze Joanna Derkaczew w Gazecie Wyborczej.
24-01-2006
Ukradziono nam sztukę
- Przestał mnie interesować teatr, który jest skupiony na subtelnych drgnieniach duszy artysty i grzebie sobie, za przeproszeniem, w dupie. Mamy misję i obowiązki wobec świata, dlatego nie chcę, aby scena oraz widownia były jedynie azylem przed otaczającą rzeczywistością. Publiczność nienawidzi ryzyka i oczekuje, że za każdym razem będzie ubawiona po pachy. Teatr traktuje trochę jak sitcom na żywo. A scena powinna służyć do rzeczy istotniejszych - mówi MACIEJ NOWAK, dyrektor Teatru Wybrzeże w Gdańsku w wywiadzie dla Odry.