powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Ręce precz od Balladyny

Należę do tych, którzy źle tolerują wszelkiego rodzaju artystyczne przeróbki. Niekiedy zdarzają się udane adaptacje, interesujące aranżacje, wariacje i improwizacje na podjęte tematy. Ale to są wyjątki. Niezależnie od tego, co mówi prawo, proces twórczy i jego rezultat musi posiadać cechy oryginalności, unikać podobieństw, być artystycznie samodzielny, a zwłaszcza nie może żerować na cudzych konceptach, tematach i tytułach - po obejrzeniu filmu "Balladyna" pisze Sławomir Pietras w Tygodniku Angora.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».