Poznań. Nauka francuskiego na Scenie Moliera

Z Janem Nowakiem, twórcą Sceny Moliera - szkoły językowej, w której słuchacze uczą się poprzez grę na scenie - rozmawia Jolanta Nowak.

«Nauka języka obcego poprzez przygotowanie i wystawienie sztuki teatralnej, to niekonwencjonalna technika. Jak wpadłeś na ten pomysł?

- Pomysł na otwarcie Sceny Moliera w Poznaniu zrodził się jeszcze na studiach. Zacząłem wtedy działać w uniwersyteckiej grupie teatralnej. Wystawialiśmy sztuki w oryginale. Szybko odkryłem, że przygotowując się do sztuki szybciej uczę się nowego słownictwa i zapamiętuję reguły gramatyczne. Uczyłem się jakby nieświadomie. Przychodziłem grać w spektaklu, a tak naprawdę uczyłem się języka. Ostateczna decyzja o uruchomieniu szkoły językowej zapadła podczas festiwalu teatralnego w Avignonie. Przedstawiłem swój pomysł francuskim aktorom i reżyserom, którzy uznali go za genialny i powiedzieli, że pomogą mi go zrealizować.

Jaka będzie Scena Moliera?

- Nie będzie w niej ławek i krzeseł, będą za to fotele teatralne, scena, kurtyna i teatralna atmosfera. Uczniowie będą wcielać się w aktorów. Nie będzie też czasu na nudę. A to bardzo ważne. Jako lektor języka w wielu szkołach językowych zauważyłem znudzenie tradycyjnymi, podręcznikowymi formami prowadzenia zajęć. Słuchacze po kilkudziesięciu minutach już nie słuchają lektora.

Na twoich zajęciach nikt nie będzie ziewał?

- Nie będzie na to czasu. Zajęcia oparte są na przygotowaniu i w efekcie finalnym: wystawieniu sztuki teatralnej w języku francuskim (na terenie całej Polski) w instytucjach, które zajmują się promowaniem Francji. Podstawą zajęć jest tekst sztuki, wokół którego pojawią się niezbędne elementy, takie jak: gramatyka, słownictwo, fonetyka.

Zajęcia poprowadzą...

- Oprócz mnie w zespole są studenci studiów aktorskich oraz aktorzy i reżyserzy z Francji.

Kto może zapisać się do szkoły?

- Oferta skierowana jest do osób, które miały już kontakt (nawet minimalny) z językiem francuskim, a w szczególności gimnazjalistów, licealistów i studentów. Teatr to nie tylko recytowanie kwestii, ale również analiza postaci, gra na emocjach, która wymaga pewnej dojrzałości.

Czy podczas gry łatwiej pozbyć się bariery językowej?

- Teatr z pewnością daje możliwość wejścia w skórę innej osoby i mówienia: "To nie ja popełniłem błąd, a mój bohater". Poza tym pozwala na grę ciałem. Jeśli zabraknie im słowa, to pokażą to, co chcą powiedzieć. Taka świadomość pomaga w nauce.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego