Uzależnieni od tańcaWarsztaty Tańca Współczesnego rozkręciły się na dobre. Leje się pot, a czasem łzy. Zdarzają się pierwsze kontuzje, ale i pierwsze taneczne sukcesy. Ale ponad wszystkim jest radość, wielka radość z tańca... - piszą Magdalena Kuzia i Natalia Jurzyk w Gazecie Wyborczej - Poznań.«Przyjrzeliśmy się z bliska dwóm warsztatowym technikom: "MTV street dance hip-hop" i "modern jazz". Z czym to się je?
Like Madonna
Poniedziałek, 9 rano, za oknami gorąco. W sali LO przy ul. Kutrzeby uczestnicy warsztatów "MTV street dance hip-hop" ćwiczą kolejne układy. Tu już bardziej gorąco być nie może. Instruktor tryska energią, uśmiecha się: - One, two, three! One, two, three! - odlicza. I choć mówi tylko po angielsku, to język ciała nie potrzebuje żadnego tłumacza. - So sexy, like Madonna! - podpowiada. Cała sala wybucha śmiechem, ale zaraz wszyscy w skupieniu pracują nad kolejną figurą.
Francuz Jose de la Cruz - instruktor i pedagog tegorocznych warsztatów, współpracuje z najbardziej prestiżowymi ośrodkami tańca jazzowego na świecie. Tworzył choreografie dla takich firm jak: Disney, Nike, Coca-Cola. Występował z wieloma znanymi artystami, jak: Prodigy, Marilyn Manson, Limp Bizkit, Korn... Ubrany w dres, spocony jak wszyscy, taniec sprawia mu tyle samo radości, co początkującym uczestnikom. - Nasz instruktor jest najlepszy! - mówią chórem Ania i Daria, obie na warsztatach po raz pierwszy. - Myślałam, że będę miała jakieś trudności, w końcu to moje pierwsze warsztaty, a na co dzień też nie tańczę w żadnym klubie. Ale tu nie ma lepszych czy gorszych. Mamy jeden układ, który tańczymy wszyscy razem i tylko razem jesteśmy najlepsi - dodaje zdyszana Ania, szesnastolatka z Poznania. Starsza o dziesięć lat Daria wtóruje: - To warsztaty dla tych, którzy niekoniecznie tańczyli gdzieś wcześniej, a chcą spróbować swoich sił. I nie liczy się wiek.
Czym jest MTV street dance hip-hop? - To gatunek wywodzący się z telewizji MTV, po nazwie nie trudno się domyślić - śmieje się Jose de la Cruz. - MTV i podobne stacje tworzą pewną generację, młodzi ludzie wzorują się na nich. Teledyski pokazują, jak mają wyglądać, co robić, w co się ubierać i także - jak tańczyć. Czyli jest to taniec tylko dla pięknych i młodych? - Nie! To jest taniec dla wszystkich. Wiesz dlaczego? Bo tak naprawdę nie liczy się wygląd zewnętrzny. Kiedy tańczysz, to właśnie taniec sprawia, że stajesz się piękny i młody. Zobacz - moje ciało też nie jest idealne - Cruz pokazuje siniaki i zadrapania. - Ale kiedy porusza się w rytm muzyki, jest zachwycające.
A jak pracuje się z uczestnikami poznańskich warsztatów? - To bardzo mili, przyjaźni ludzie. Ambitni i pracowici. Dla mnie przede wszystkim są ogromną inspiracją - mówi.
Ostry trening
Studio Polskiego Teatru Tańca przy ul. Koziej. Tu grupa poznaje modern jazz. Ta niełatwa technika wymaga dobrego przygotowania fizycznego, wewnętrznego skupienia, koordynacji, a przede wszystkim wytężonej pracy. - Grupę początkującą trzeba dobrze przygotować do wykonywania piruetów i skoków - mówi prowadzący zajęcia Andrzej Adamczak, tancerz Polskiego Teatru Tańca, choreograf. - Modern jazz bazuje na tańcu klasycznym i współczesnym. Dlatego zawsze zaczynam od rozgrzewki, która ma rozluźnić i przygotować ciało do następnego etapu ćwiczeń. Im dalej, tym trudniej, dlatego muszę mieć pewność, że uczestnicy są przygotowani do układu - tłumaczy.
Intensywna rozgrzewka nie zniechęca tańczących. Dla 26-letniej Magdy spod Poznania to drugie warsztaty, tańcem zajmuje się amatorsko: - Na co dzień pracuję w teatrze plastycznym i chciałam poszerzyć swoje horyzonty - uzasadnia swój udział w warsztatach.
Wśród uczestników jest również spora grupa osób, które tańca uczą się od paru lat, a do Poznania przyjechały, by zmierzyć się z nowymi technikami. Jest wśród nich Ola, licealistka ze Szczecina, która od siedmiu lat trenuje taniec towarzyski. Na warsztatach jest drugi raz. To nie pierwsze zmagania Oli z modern jazzem, już wcześniej miała okazję spróbować swoich sił w tej technice. W tym roku ćwiczy w Poznaniu również broadway jazz, funk jazz oraz popping.
Warsztaty taneczne to prawdziwa próba sił - wiele osób decyduje się na ostry trening od rana do wieczora. Ola ma pierwsze zajęcia o godzinie 9, a ostatnie o 20. - Ten klimat, miejsce i ludzie. To wciąga, pozwala uwolnić się od codziennych, szarych spraw - mówi Magda i deklaruje, że za rok na pewno tu wróci. Jej słowa potwierdza Andrzej Adamczak: - Taniec to część naszego życia, która wyzwala emocje, relaksuje umysł i pozwala poznać samego siebie.» |
| e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego |