"Wesele Figara", Teatr Wielki - Opera Narodowa, Warszawa
fot. Krzysztof Bieliński
Być może pomysł, by udać się na Warszawskie Spotkania Teatralne był odrobinę arogancki: 10 dni spektakli po polsku, języku, w którym nie znam nawet jednego słowa - trudno o lepszy test na to, czy można cieszyć się obcojęzycznym teatrem bez żadnych napisów czy tłumaczenia w słuchawkach. Mimo to, byłem zafascynowany tym, jak wciągająca i przyjemna dla oka była większość prezentowanych dzieł - pisze Andrew Haydon w swoim teatralnym blogu w The Guardian.
Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się
zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».