powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Czyjaś noga na moim ramieniu

- Największą artystyczną prowokacją był dla mnie występ Marleny Dietrich w Pałacu Stalina w Warszawie. Jej radykalizm na scenie polegał na pięknym głosie oraz nieruchomej sylwetce - mówi Andrzej Wirth w Dwutygodniku Strona Kultury.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».