EN

5.05.1999 Wersja do druku

Prezydentki

Wszystko dzieje się w kuchni Erny. Erna jest bogobojna. Z namaszczeniem ogląda msze w telewizji i wierzy, że kiedyś dobry Bóg odda jej sprawiedliwość i ona - Erna, zostanie żoną Wottily Karla, właściciela sklepu mięsnego. Mówią, że Erna chowa po kątach pieniądze, a bogobojność niemłodej już kobiety wygląda na zwyczajną mieszczańską pozę. Greta jest inna. Greta to upadła paniusia, właścicielka suni, która nie zjada własnych odchodów - bo pani nauczyła ją, że wielkomiejskie damulki "gówna nie jedzą". No i pies nie je. Greta miała wielu mężczyzn. Pudruje nos, przykrywa zmarszczki i jeszcze by chciała młodego, silnego mężczyzny. Chudzinka Maryjka gorąco wierzy w Boga, prawdziwiej nawet niż Erna. Maryjce nie zależy na pieniądzach, byleby ksiądz proboszcz pozwolił na dobre uczynki. Maryjka, kiedy się komuś zatka klozet, oczyści go z wszelkich nieczystości, a w środku może znajdzie coś, na przykład całą puszkę z gulaszem. Ksiądz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Prezydentki

Źródło:

Materiał nadesłany

TEMI nr 18

Autor:

PAT

Data:

05.05.1999

Realizacje repertuarowe