A jeśli już o kabaretach mowa, to odnotujmy otwarcie nowej sali teatralnej w Warszawie: Teatru Małego. Mieści się pod kinem "Relax", z dojściem - niestety, nieprzyjemnym, poprzez Dom Towarowy ("Junior"). Salka jest - wypisz wymaluj - idealna dla kaba retu. Trochę piwnica, z czerwoną cegłą, trochę nocny lokal, z podświetlanymi na czerwono płytkami, z bardzo wygodnymi fotelami i dobrą akustyką. Foteli jest podobno 270, tyle - ile wystarcza dla dobrego kabaretu lub... ambitnej sztuki. Teatr Mały oddano w służbę sztuki. Czy ambitnej - nie wiadomo dokładnie, bo trudno coś mówić po jednej premierze; tak czy inaczej przybyła Warszawie bodaj dwudziesta sala teatralna, a Teatrowi Narodowemu - druga scena. W ten sposób zerwano wreszcie z dyskryminacją dyrektora Hanuszkiewicza; drugie sceny mieli już przecież od dawna: dyr. Krenz (Teatr Wielki), dyr. Holoubek (Dramatyczny), dyr. Warmiński (Ateneum), dyr. Kowalczyk (Polski), dyr. Axer (Współczesny), nawet dyr. Jar
Tytuł oryginalny
"Antygona" rozpisana na 3 pokolenia
Źródło:
Materiał nadesłany
Przekrój nr 1451