Wczoraj, w Alei Gwiazd na ul. Piotrkowskiej w Łodzi, swoją gwiazdę odsłonił Jerzy Antczak [na zdjęciu], reżyser głośnego filmu "Noce i dnie" na podstawie powieści Marii Dąbrowskiej. W uroczystości towarzyszyła artyście żona, aktorka Jadwiga Barańska, odtwórczyni Barbary Niechcic, głównej roli w tymże filmie, rodowita łodzianka.
W Alei Gwiazd upamiętniani są ludzie filmu związani z filmem. Jerzy Antczak w Łodzi ukończył szkołę filmową, na wydziale aktorskim, jako aktor i reżyser pracował w Teatrze Powszechnym, Teatrze 7.15 i Nowym, tworzył pamiętny Teatr Popularny w łódzkim oddziale telewizji, później został dyrektorem Teatru Telewizji w Warszawie. - Schody, pokazy filmowe, koledzy, bankiety, balangi. Cudowne czasy - mówił Jerzy Antczak, wspominając łódzką szkołę filmową. Choć ukończył wydział aktorski, spełnił się jako reżyser. - Aktorstwo to moja droga do reżyserii. To mi pomaga wypowiadać się poprzez aktora, komunikować sie z aktorem, rozumieć aktora, nie dawać mu głupich uwag, czego aktor nie cierpi i nie lubi - mówił patrząc na żonę, która zagrała główną rolę także w innym jego znanym filmie, "Hrabinie Cosel". - Pamiętam filmy i telewizyjne spektakle pana Jerzego jeszcze z czasów szkoły podstawowej. Obejrzałem wtedy "Mistrza" i "Wys