"Król Edyp" w reż. Bartłomieja Wyszomirskiego w Teatrze Powszechnym w Radomiu. Pisze Zbigniew Wieczorek w Gazecie Wyborczej - Radom.
Kolejna premiera, kolejni aktorzy w radomskim teatrze. Tylko się cieszyć z tak obfitego sezonu artystycznego w naszym mieście. Mam nieodparte wrażenie, że Zbigniew Rybka, dyrektor Powszechnego, postanowił udowodnić sobie i nam, że zbuduje w ciągu roku zespół teatralny, zdolny podjąć najtrudniejsze zadania aktorskie (kiedy "Wesele"?). Na skomplikowanym rynku sztuki i komercji zebrać bożych szaleńców, którzy poświęcą się pracy w prowincjonalnym mieście, to dopiero wyczyn polityczno-menedżerski! Na tym tle widzę ostatnią premierę "Króla Edypa" i cieszę się z wyników pracy zespołu pod kierunkiem Bartłomieja Wyszomirskiego. Z tygla repertuaru teatralnego tym razem wyciągnięto Sofoklesa najklasyczniejszą z klasycznych sztuk, która przemówiła do nas w nowym tłumaczeniu Marcina Sosnowskiego. Nie mnie oceniać filologiczne walory tego tekstu, ale dla słuchacza ważny jest jasno podany sens wypowiedzi bohaterów, język zrozumiały dla współczesne