Bielsko-Biała. Pamiętają o Aleksandrze Martenie

W domu pogrzebowym cmentarza żydowskiego zawisła tablica pamiątkowa reżysera i aktora Aleksandra Martena. Ufundowali ją mieszkańcy

«Marten, a właściwie Marek Tennenbaum, zasłynął głównie z ról w przedwojennych sztukach teatralnych oraz żydowskich filmach. Uważany był też za najlepszego odtwórcę roli Otella w Europie. Przez pewien czas mieszkał i pracował w Bielsku, do którego przyjechał w 1929 roku. Został przyjęty do miejscowego Stadttheater, dzisiaj Teatru Polskiego. Był m.in. autorem filmu o atrakcjach turystycznych Bielska.

Jego wojenne losy nie są znane, zginął około 1942 roku. Dzisiaj pamięta o nim niewiele osób. - Jeszcze niedawno nie miałem pojęcia, że ktoś taki w ogóle istniał, chociaż lokalna historia bardzo mnie interesuje. A to przecież postać wybitna - przyznaje Kamil Dudziak z Bielska-Białej.

Bo bielszczanie dowiedzieli się o Martenie dopiero dzięki pasjonatowi Jackowi Proszykowi, który w Teatrze Polskim prowadzi bardzo popularny cykl Fabryka Sensacji. W bardzo ciekawy, fabularyzowany sposób przedstawia różne ciekawe wydarzenia z życia miasta i przybliża osoby, które kiedyś tutaj mieszkały. O Martenie na scenie teatru Proszyk wspominał nie raz. Choćby przy okazji opowieści o Kazimierze Alberti, pisarce i poetce związanej m.in. ze środowiskiem literackim skupionym wokół Jana Kasprowicza, która w latach 30-tych XX wieku mieszkała w Bielsku. Marten wyreżyserował napisaną przez nią sztukę.

- Po jednym z naszych spotkań w teatrze widzowie wpadli na pomysł zrobienia Martenowi pamiątkowej tablicy. Okazało się, że ktoś ma dostęp do materiałów budowlanych, ktoś inny może zrobić napis na tablicy, a jeszcze ktoś służy transportem - opowiada Proszyk. Wczoraj tablica zawisła w domu pogrzebowym bielskiego cmentarza żydowskiego. Wieczorem w siedzibie Gminy Wyznaniowej Żydowskiej odbył się pokaz filmów Martena.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego