"Bat Yam - Tykocin" spektakl zrealizowany przez dwie ekipy - polską i izraelską gości właśnie na Warszawskich Spotkaniach Teatralnych.
Co pokolenie trzydziestolatków może mieć do powiedzenia o Holocauście? Tyle co zdołali uchwycić z czytanek i telewizyjnych debat? Izraelska reżyserka Yael Ronen i duet Michał Zadara - Paweł Demirski pokazali w międzynarodowym projekcie "Bat Yam - Tykocin '76" (Teatr Współczesny we Wrocławiu, Teatr Habimah z Tel Awiwu, Instytut im. Adama Mickiewicza), jak bolesna i nieskuteczna jest komunikacja między kolejnymi pokoleniami ofiar. Bo dla Ronen ofiarami Holocaustu są nawet izraelskie i polskie dzieciaki wychowywane przez ludzi naznaczonych traumą. Traumą, której nikt nie pomoże im zrozumieć. Rozmowy z dziadkami przynosiły informacje zbyt drastyczne lub rozmyte. Rodzice zamykali się na podobne dyskusje. W zrealizowanej z wrocławskimi aktorami części "Bat Yam" rodzina ocaleńca tykocińskiego Jakuba Kozicza (Ryszard Ronczewski) wyrusza z Tel Awiwu do Polski, żeby odzyskać utracone mienie. To jednak nie tylko dramat rodzinny z historią w tle. Widać w nim, jak mil