Logo
29.04.2009 Wersja do druku

Kiedy się gra, trzeba zapomnieć o sobie

- Raz jest się na górze, raz na dole, jak w każdym zawodzie. Na karierę składa się pakiet ról, a kariera i popularność to dwie różne rzeczy - mówi wrocławska aktorka HALINA RASIAKÓWNA.

Beata Dżon: Można cię tak opisać - drobna, długowłosa blondynka. Warto przypomnieć, że Twoje długie włosy były na początku aktorskiej kariery wizytówką i znakiem rozpoznawczym. Podobno już w szkole te włosy zwracały uwagę. Halina Rasiakówna: Kończyłam w Niemodlinie Zespół Szkół im. Bolesława Chrobrego. To prawda, nosiłam długie włosy już w szkole. Na początku moich aktorskich doświadczeń zagrałam w odcinku serialu "07 zgłoś się" pt. "300 tysięcy w nowych banknotach", tuż po szkole filmowej w Łodzi. To był mój pierwszy film, ale najbardziej się przejmowałam, kiedy mi na planie skrócono włosy, które sięgały wówczas "za pupę", były równe z minispódniczką. Pozostałaś, podobnie jak Zofia Kucówna czy kompozytorka Grażyna Bacewiczówna, przy kobiecej, rzadko spotykanej końcówce nazwiska: Rasiakówna. Skąd się to wzięło? - Już w szkole przywykłam do takiej formy, nazwisko jest dość krótkie, brzmiało twardo. Potem dy

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Halina Rasiakówna: Kiedy się gra, trzeba zapomnieć o sobie

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Trybuna Opolska online

Autor:

Beata Dżon

Data:

29.04.2009