powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Starosta nie podlega rewizji?

Przy pomocy przejaskrawionych skrajności reżyserka próbuje uchwycić ówczesny sposób myślenia, dokopać się do zwielokrotnionej moralności i pomysłu na Polaka - o "Staroście kaniowskim" w reż. Marii Spiss w Starym Teatrze w Krakowie pisze Hubert Michalak z Nowej Siły Krytycznej.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».