"Dzień świra", Teatr Wielki, Poznań
fot. Marek Grotowski
Marcin Kościelniak w niewielkim artykule "Pokolenie wieszaka" przeprowadził dowód na istnienie nowego pokolenia reżyserów, posiłkując się łączącym ich podobieństwem - cała trójka wykorzystała w swoich spektaklach deziluzyjny chwyt umieszczenia na scenie przedmiotu z teatralnej garderoby: wieszaka. To z kolei - poprzez demontaż teatralnych kategorii - służy ujawnieniu problemów kryzysu tożsamości. Widzę ten problem w twórczości młodych reżyserów, ale nie zgadzam się - kierowany najgłębszymi uczuciami dla ich teatru - na okrzyknięcie ich pokoleniem - z tekstem Marcina Kościelniaka polemizuje Jan Czapliński w miesięczniku kulturaenter.pl.
Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się
zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».