powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Między końcem a początkiem

Piorunujące wrażenie robi rzeźba "Thanatos polski", która dosłownie wychodzi ze ściany w sali po lewej stronie. Z bieli, jak z nicości lub wód Styksu, wyłania się niewielka łódka z rozłupanym przez piorun pniem dębu, do którego konarów artysta horyzontalnie przybił deskę - o łódzkiej wystawie "Ku Górze - hommage a Jerzy Grotowski" Krzysztofa M. Bednarskiego pisze Katarzyna Rakowska w Gazecie Wyborczej - Łódź.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».