powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Okrutnie wiele festiwali

Kraków pęcznieje od festiwali. Bałagan w planowaniu cyklicznych imprez jest ogromny, a miejscy urzędnicy nie panują nad festiwalowym żywiołem. Nowe miejskie festiwale często zabierają publiczność i sponsorów starym krakowskim imprezom, stają się konkurentami innych miejskich wydarzeń. Organizatorzy nierzadko jeszcze na dwa miesiące przed rozpoczęciem imprez nie mają podpisanych z miastem umów na dofinansowanie, a swoje budżety opierają jedynie na urzędniczych deklaracjach - piszą Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz, Łukasz Gazur, Paweł Gzyl, Rafał Stanowski, Marcin Wilk w Dzienniku Polskim.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».