powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Czy reżyserzy marzą o elektrycznych brzmieniach?

Na urodzinowych obchodach lubelskiego Teatru Centralnego, czyli koncercie tria Passini - Moński - Kolokol publika topniała w tempie dość zastraszającym. Rzeczony koncert niezbicie pokazał, że i reżyserzy mają swoje marzenia. A spełnionym marzeniem reżysera Passiniego jest najwidoczniej didżejski pulpit i przelewające się w tempie oceanicznym elektryczne brzmienia - pisze Grzegorz Kondrasiuk w Gazecie Wyborczej - Lublin.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».