Warszawa. "Berek, czyli upiór w moherze" w Kwadracie

Powieść "Berek" Marcina Szczygielskiego doczekała się swojej teatralnej adaptacji. Spektakl "Berek, czyli upiór w moherze" od soboty możemy oglądać w teatrze Kwadrat.

«Czy skandalizujący tekst i gwiazdorska obsada wystarczą, by spektakl odniósł sukces?

Powieść "Berek" Marcina Szczygielskiego doczekała się swojej teatralnej adaptacji. Spektakl "Berek, czyli upiór w moherze" od soboty możemy oglądać w teatrze Kwadrat.

Główną rolę Anny, emerytowanej bufetowej, dla której jedyną rozrywką jest telewizor zagra Ewa Kasprzyk. - To typowy "moherowy beret" - mówią o niej twórcy. Nie akceptuje niczego, co nie pasuje do jej świata ograniczającego się do czterech ścian malutkiego mieszkania. Szczególnie nienawidzi nazistów, Żydów i gejów. Tymczasem za ścianą mieszka homoseksualista Paweł (w tej roli Paweł Małaszyński).

Paweł skończył właśnie 30 lat i pracuje jako copywriter w małej agencji reklamowej. Siłą rzeczy sąsiedzi nie są w stanie się zaakceptować. Toczą podjazdowe wojny, prześcigają się w wymyślaniu coraz bardziej dokuczliwych złośliwości i wyrządzają sobie małe przykrości.

Ale wbrew pozorom wiele ich łączy: oboje są samotni i nieszczęśliwi. Paweł rozpaczliwie szuka tego jedynego, co niejednokrotnie wpędza go w kłopoty i przypadkowe przygody seksualne. Anna próbuje znaleźć kontakt z córką Małgosią (Ilona Chojnowska/Katarzyna Glinka), która ucieka od zaborczej matki.

Mariusz Szczygielski przyznaje, że "Berka" napisał ze złości na rzeczywistość, w jakiej przyszło mu żyć. - Złości na to, co działo się w mediach, złości na nagonkę na gejów, na zakłamanie, totalną hipokryzję tych, którzy całkiem niedawno występowali jako polityczne autorytety. Ze złości na to, że po raz pierwszy od wielu, wielu lat jako gej zacząłem się w Polsce czuć się chwilami niewygodnie - tłumaczy. Mimo wszystko to komedia i satyra wyśmiewająca pewne zachowania, a nie poważny, zaangażowany społecznie dramat.

Spektakl wyreżyserowany przez Andrzeja Rozhina miał kilka pokazów przedpremierowych w grudniu ubiegłego roku. - Choć porusza ważny i kontrowersyjny temat, nie wywołał wówczas większych emocji. Jak zostanie przyjęty po premierze?

MARCIN SZCZYGIELSKI "BEREK, CZYLI UPIÓR W MOHERZE"

REŻ. ANDRZEJ ROZHIN

Teatr Kwadrat

ul. Czackiego 15/17»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego