powiększwersja do drukupoleć znajomemu

"Metro" bez zmian

- Przesłuchania z końca lat 80. wyglądały tak, że jak przyszło kilkaset osób, to 80 procent z nich pytało, co mają robić. A my namawialiśmy wszystkimi sposobami, żeby taki kandydat na artystę cokolwiek zaśpiewał. Dzisiaj na takie przesłuchania ludzie przychodzą z profesjonalnymi podkładami, znajomością podstaw muzyki i wokalu. Pokazują swój warsztat - mówi kompozytor JANUSZ STOKŁOSA.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».