"Romeo, Julia i czas" w reż. Igora Šebo, Teatr Polski, Bielsko-Biała
fot. mat. teatru
- Wystawianie Mrożka dziś jest bardzo trudne, ponieważ współczesny świat rzeczywiście porozumiewa się ze sobą w sposób teledyskowy. U mnie ten tekst Mrożka - niezwykle precyzyjnie skonstruowany, ale też i niezwykle mądry - zostanie uszanowany, ale w tle, w opozycji do niego będziemy mieli do czynienia z klipem, czyli z tą całą otaczającą nas medialną rzeczywistością - mówi reżyser WITOLD MAZURKIEWICZ przed premierą "Emigrantów" w Teatrze Centralnym w Lublinie.
Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się
zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».