- Miał staroświecki szacunek do widowni, a wokół siebie skupiał indywidualności artystyczne, z których tworzył znakomite zespoły - mówi Tadeusz Nyczek o ZYGMUNCIE HÜBNERZE.
W poniedziałek przypada 20. rocznica śmierci Huebnera. W związku z tym w stołecznym Teatrze Powszechnym zorganizowano konferencję poświęconą artyście. Wśród jej uczestników byli reżyser Andrzej Wajda oraz aktorzy Olgierd Łukaszewicz i Jerzy Zelnik. O Zygmuncie Huebnerze opowiadali m.in. krytycy teatralni Tadeusz Nyczek, Jacek Sieradzki i Henryk Izydor Rogacki. - Huebner - dystyngowany, chłodny, szlachetny - mówił Nyczek. - Huebner - walczący z miałkością życia publicznego, z parszywieniem myśli i obyczajów; przypominający, że elementarna przyzwoitość wciąż jest w cenie wśród ludzi poddawanych codziennemu doświadczeniu powszechnego głupstwa. Jak powiedział Nyczek, Huebner "miał staroświecki stosunek do widowni" - w czasach, kiedy "ten rodzaj szacunku dla ludzi chodzących do teatru i płacących za bilety nie był wcale tak popularny wśród artystów sceny". Sieradzki przypomniał z kolei, że Huebner kierował kolejno czterema teatram