Choć Zygmunt Hübner kierował Teatrem Wybrzeże zaledwie 27 miesięcy, stworzył tu jedną z najważniejszych scen w kraju. 12 stycznia minęła 20. rocznica śmierci tego świetnego reżysera i aktora. Sam Hübner wyreżyserował w Trójmieście blisko dwadzieścia przedstawień. Ale też ściągnął nad morze innych świetnych reżyserów. Umożliwił między innymi debiut teatralny Andrzejowi Wajdzie, rozsławionemu już wcześniej takimi filmami jak "Kanał" czy "Popiół i diament" - pisze Mirosław Baran w Gazecie Wyborczej - Trójmiasto.
Hübner (rocznik 1930) [na zdjęciu] był absolwentem aktorstwa i reżyserii, studiował także historię sztuki. Z Wybrzeżem związał się krótko po ukończeniu studiów; jako aktor i reżyser pracował tu od 1955 r. W roku 1958 został dyrektorem artystycznym gdańskiej sceny (dyrektorem naczelnym był wtedy Antoni Biliczak). Choć funkcję pełnił zaledwie do 1960 r., sprawił, że nieco prowincjonalne wówczas Wybrzeże stało się jedną z najważniejszych scen w kraju. Hübner stworzył świetny zespół aktorski; dzięki niemu zadebiutowali na profesjonalnej scenie - i to w podwójnej roli aktorów oraz reżyserów - Zbigniew Cybulski i Bogumił Kobiela, do Gdańska przytachał też Zdzisław Maklakiewicz czy Henryk Bista. Sam Hübner wyreżyserował w Trójmieście blisko dwadzieścia przedstawień; między innymi "Zbrodnię i karę" według Fiodora Dostojewskiego, "Pierwszy dzień wolności" Leona Kruczkowskiego, "Szewców" Witkacego czy "Nosorożca" Eugene'a Ionesco. A