Zaproszenie było jak trzeba: w szkle czyli w probówce! Pierwsze urodziny świętowała wczoraj Scena Prapremier InVitro.
Jak na rok działalności, założony przez Łukasza Witta-Michałowskiego teatr narobił sporo szumu i może pochwalić się osiągnięciami artystycznymi. Witt-Michałowski przygotował trzy premiery, pierwszą równo rok temu, 11 stycznia 2008: był to spektakl "Nic co ludzkie" w reżyserii Łukasza Witt-Michałowskiego, Piotra Ratajczaka i Pawła Passiniego. Ten teatralny tryptyk dotykał bolącego tematu rozliczeń z antysemityzmem i dzisiejszych relacji polsko-żydowskich, a zagrany prostymi środkami teatralnymi okazał się mocnym i poruszającym głosem w debatach na ten temat. Potem Witt-Michałowski zrealizował sztukę "Pool (No water)" Marka Ravenhilla, a przed miesiącem - "Żółtą strzałę" Wiktora Pielewina wyreżyserował Igor Gorzkowski. Scena InVitro nie ma etatów dla aktorów, każdorazowo kontraktowani są oni "do spektaklu". Inaugurując swój teatr, Witt-Michałowski mówił: - Chcę uciec od teatru jako instytucji i stworzyć repertuar poza teatrem jako