Repertuar
Miłość w Königshütte", Teatr Polski w Bielsku-Białej
fot. Tomasz Wójcik/mat. teatru
- W środowisku uważają mnie za nienormalnego, bo czasem jestem zbyt ekspresyjny w wyrażaniu emocji, nadaję na innych częstotliwościach. I nikomu nie podlizuję się. Jestem outsiderem. Prawdziwi idole, to ci z "Baru" czy "Big Brothera". Miodzio. Pozdrówcie ich ode mnie! - mówi ERYK LUBOS, aktor z Wrocławia.
Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się
zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».