powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Śpiewy i tańce

Strategia spektaklu oparta wyłącznie na ładunku emocjonalnym nie trafi do wszystkich widzów. Nie poruszy na przykład ludzi, którzy z czasem głębokiego komunizmu nie mieli nic wspólnego. Będzie to dla nich tylko anachroniczne przedstawienie o starych piosenkach - o "To idzie młodość" w reż. Macieja Englerta w Teatrze Współczesnym w Warszawie pisze Jan Ensztein z Nowej Siły Krytycznej.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».