Sceniczna wersja Ulissesa, zaprezentowana w Teatrze "Wybrzeże", jako autonomiczna całość tłumaczy się jasno. Jest to jeden dzień z dość przeciętnego, ludzkiego życia. Człowiek, którego przede wszystkim dotyczą wypadki owego dnia, zostaje - co oczywiste - określony przez czynniki zewnętrzne (otoczenie, sytuacje) i wewnętrzne (przeżycia, wspomnienia, skojarzenia). Poza swoimi konkretnymi sprawami człowiek ten, akwizytor ogłoszeniowy z Dublina, Leopold Bloom, wnosi jednak pewną problematykę egzystencjalno-uniwersalną, która sprawia, że obserwujemy go niby poddawanego rozmaitym próbom królika doświadczalnego ludzkości. "Ulisses" sceniczny jest - jak chce program i afisz - sztuką w dwóch częściach według Jamesa Joyce'a napisaną przez Macieja {#os#18727}Słomczyńskiego{/#}. Słomczyński konstruując ją brał pod uwagę cały materiał powieściowy. Znalazło się w niej to, co w oryginale najbardziej konkretne i uchwytne, a zarazem najłatwiej wyob
Tytuł oryginalny
Teatralny wstęp do Joyce'a
Źródło:
Materiał nadesłany
Teatr nr 7