Wybraliście! Decyzją naszych Czytelników cegłę z familoka, w którym wychował się kultowy Janosch, odebrał wczoraj nie mniej kultowy Józef Skrzek. - To chodząca legenda muzyki, należy mu się nie tylko cegła, ale cały pomnik - komentowali pozostali nominowani, którzy wcale nie czuli się dotknięci takim wyborem.
Spośród członków kapituły "Cegły z Gazety - Nagrody im. Janoscha" najwięcej powodów do radości miał Irek Dudek. Po raz kolejny okazało się, że Czytelnicy katowickiej "Gazety Wyborczej" całkowicie zgadzają się z nim co do tego, kto najbardziej się Śląskowi i jego mieszkańcom przysłużył. Dwa lata temu zaproponował Artura Rojka, rok temu Tomasza Koniora. Obaj panowie dostali od Was janoschowe cegły. W tym roku Dudek zgłosił kandydaturę Józefa Skrzeka, multiinstrumentalisty, kompozytora, lidera legendarnego SBB. - S jak sukces, K jak kompozytor, R jak rockandrollowiec, Z jak zawodowiec, E jak elitarny, K jak naprawdę Ktoś. Skrzek to ikona polskiego rocka, artysta nadal poszukujący i aktywny. Jest zbudowany na bluesie, czyli im starszy, tym jest lepszy - mówił Dudek i podkreślał, że Skrzek, Ślązak z dziada pradziada, na cegłę z familoka zasługuje szczególnie. Siemianowiczanin Józef Skrzek przyznawał, że ludzie zawsze się dziwili, dlaczego n