powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Na końcu tęczy nie ma nic

Doskonały recital Marii Meyer śpiewającej piosenki Judy Garland, kiepskie przedstawienie portretujące jedną z największych gwiazd w historii kina - o spektaklu "Na końcu tęczy" w reż. Dariusza Miłkowskiego w Teatrze Rozrywki w Chorzowie pisze Anna Wróblowska z Nowej Siły Krytycznej.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».