WYSTARTOWAŁ więc poniedziałkowy Teatr Telewizyjny do nowego sezonu w pełnym blasku i pod dobrymi auspicjami. Reżyserskimi, aktorskimi, a przede wszystkim autorskimi. Wystartował bowiem "Popiołem i diamentem" Jerzego Andrzejewskiego. W ogóle ostatni sezon teatralny przyniósł niemal festiwal tegoż autora. Ciekawe to zjawisko. Wszak od lat wielu, od momentu powstania filmu Wajdy opartego na tejże powieści, od dejmkowskiego spektaklu "Ciemności kryją ziemię" Andrzejewski był nieobecny w teatrze i kinie polskim. Może i po Wajdzie trudno było utrwalony przez niego obraz w pamięci widzów zmieniać, może niełatwo było znaleźć po Cybulskim - drugiego Maćka Chełmickiego? Tymczasem wątpliwości te musiały: zmaleć, a problemy zawarte w powieści zachęciły innych, skoro w ostatnim sezonie na polskich scenach ukazały się trzy różne adaptacje jej dla teatru (Poznań i 2 w Łodzi) a i inne teatry umieściiy tę pozycję w swoim repertua
Tytuł oryginalny
Otwarcie seoznu. W pobliżu małego ekranu
Źródło:
Materiał nadesłany
Dziennik Bałtycki - Gdańsk nr 229