"Bat Yam" w reż. Yael Ronen w Teatrze Współczesnym we Wrocławiu i "Tykocin" w reż. Michała Zadary w Teatrze Habima w Tel Awiwie. Pisze Marcin Kościelniak Tygodniku Powszechnym.
W ramach Roku Polskiego w Izraelu Wrocławski Teatr Współczesny i Teatr Habima z Tel Awiwu wyprodukowały złożony z dwóch przedstawień projekt: młoda reżyserka z Izraela (Yael Ronen) przyjechała do Wrocławia robić spektakl z tutejszymi aktorami, młody reżyser z Polski (Michał Zadara) pojechał do Tel Awiwu robić spektakl z tamtejszymi aktorami. Obydwa przedstawienia - prapremierowo zaprezentowane w miniony weekend we Wrocławiu - łączy fabularny kościec, ta sama scenografia, no i przede wszystkim idea międzynarodowego dialogu. Walka stereotypów Zapowiedzią tego, co ujrzymy na scenie, były zamieszczone w programie wypowiedzi reżyserów. W przypadku Zadary trafniejsze byłoby słowo "manifest": "Ja bym chciał móc pójść także do Muzeum Hańby Polskiej, gdzie mógłbym się wstydzić za tych, którzy nie zdali wtedy egzaminu z człowieczeństwa". Ronen wspomina pierwsze próby z polskimi aktorami, podczas których zestawiono stereotypy: po polskiej stronie s�