W Teatrze Współczesnym trwają ostatnie próby przed sobotnią premierą "To idzie młodość...". Prace nad tym muzycznym spektaklem rozgrywającym się w czasach PRL rozpoczął Krzysztof Zaleski. Ukończył go Maciej Englert.
Z pomysłem na to przedstawienie Krzysiek przyszedł do mnie dwa lata temu. Idea od razu mi się spodobała - mówi Maciej Englert. Twórcy zastanawiali się nad tym, skąd się wzięło i kiedy pojawiło pojęcie "młodzież". I z jakiego powodu tak chętnie było przywoływane przez totalitaryzmy. - Wiązało się to z potrzebą wychowania pokolenia, które uwierzy w nową ideologię - mówi Englert. - Indoktrynacja młodych zakończyła się porażką, bo proponowanie pracy, walki o pokój, a zakazywanie spontanicznego okazywania emocji, śpiewu, tańca było sprzeczne z naturalnymi potrzebami człowieka. Tłumione pragnienia zawsze w końcu wybuchną. Każdy ustrój, który chce regulować intymne sfery życia, musi się z tym liczyć. Festiwal wolności w PRL Twórcy spektaklu "To idzie młodość..." pokazują, jak w latach 50. zmieniała się w PRL relacja młodzież - partia. Scenariusz powstał na motywach prozy Marka Nowakowskiego. Wykorzystano niektóre wąt