Dzielny Dratewka w kingsajzie

"Szewczyk Dratewka" w reż. Zbigniewa Lisowskiego w Teatrze Baj Pomorski w Toruniu. Pisze Grzegorz Giedrys w Gazecie Wyborczej - Toruń.

«Każdy zna bajkę o Szewczyku Dratewce. A jeśli ktoś zapomniał, to nie pożałuje, zobaczywszy ją na scenie Baja Pomorskiego.

Głównym bohaterem spektaklu jest pisarz, który snuje opowieść o krainie, gdzie "każda rzeka była z miodu albo z mleka". Ku jego irytacji pomaga mu w tym żona. Zmęczeni małżonkowie kładą się w końcu spać i nad ranem okazuje się, że zatarła się granica między snem a jawą: oboje znaleźli się we własnej opowieści. Bohaterowie starają się zatem odegrać bajkę o Szewczyku, wczuwając się w kolejne postaci. Barbara Rogalska i Mirosław Szczepański brawurowo wykonują wszystkie kreacje aktorskie i lalkowe.

Bez trudu przychodzi im rozbawienie najmłodszej publiczności. Autor inscenizacji Zbigniew Lisowski trochę skomplikował tekst znanej bajki. Wymieszał ze sobą motywy zaczerpnięte z wielu popularnych opowiastek dla dzieci. Obok Baby Jagi pojawia się na przykład kot, który domaga się butów i fajki. Szewczyk Dratewka zaś szyje siedmiomilowe buty. Aktorzy w tej grze cytatów wykorzystują fragment dialogu z filmu "Kingsajz" Juliusza Machulskiego.

Reszta mniej więcej przypomina wersję, do której przywykli młodzi czytelnicy. Groźny smok z rozkazu złej wiedźmy porywa królewnę i więzi ją w dalekiej krainie "za siedmioma morzami i siedmioma górami". Król Gwoździk, ojciec uprowadzonej, wysyła pułki rycerzy, aby odbiły córkę ze szponów bestii. Zwycięzca tej walki otrzyma rękę królewny i pół królestwa. Smok jest jednak tak przerażający, że rycerze uciekają. Zadania uwolnienia królewny podejmuje się wesoły Szewczyk Dratewka. Bajka oczywiście kończy się szczęśliwie.

Scenę wypełnia, opracowana przez Anetę Tulisz-Skórzyńską, oszczędna scenografia. Składa się jedynie ze stojącego na podwyższeniu tronu królewskiego. Uwagę widzów mogą zwrócić lalki sycylijki oraz postaci wykonane ze zwyczajnego rowerowego koła. Nie zabrakło efektów specjalnych: dzieciom podoba się, że smok zieje dymem.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego