Wrocław. Gdańskie akcenty w "A Chorus Line"

Najnowsza premiera wrocławskiego Teatru Capitol, musical "A Chorus Line", ma sporo gdańskich akcentów: libretto i teksty piosenek tłumaczył Tymon Tymański, a w obsadzie znaleźli się aktorzy związani z Teatrem Wybrzeże: Emilia Komarnicka i Piotr Domalewski.

«Dolnośląska scena słynie z dużych produkcji, głównie o musicalowym charakterze. Najnowszy projekt, przygotowywany przez wiele miesięcy, to jeden z największych przebojów Broadwayu - do dziś spektakl ten zagrano w Nowym Jorku ponad 7 tysięcy razy. Żeby przygotować polską wersję "A Chorus Line" z należytym rozmachem i nowojorskim klimatem, wrocławski teatr zatrudnił amerykańską reżyserkę Mitzi Hamilton. Jest ona związaną z amerykańską wersja tego projektu od samego początku, a więc od połowy lat 70.

Wśród twórców polskiej odsłony tego musicalu nie zabrakło artystów związanych z Trójmiastem. Libretto i teksty wszystkich piosenek przetłumaczył Tymon Tymański, a w obsadzie znalazła się para aktorów Teatru Wybrzeże: Emilia Komarnicka i Piotr Domalewski.

- Casting był wieloetapowy i bardzo długi - opowiada rzecznik wrocławskiego Capitolu Joanna Kiszkis. - Najpierw zorganizowaliśmy casting otwarty, na który zgłosiło się ponad 100 osób, do kolejnych etapów zaprosiliśmy aktorów teatrów muzycznych i dramatycznych z całej Polski. Ostatnie eliminacje odbyły się już z udziałem amerykańskiej reżyserki.

Komarnicka i Domalewski będą grali dwie spośród 17 głównych postaci spektaklu, który sam opowiada o... castingu. To historia wzięta z życia amerykańskiego środowiska tancerzy i choreografów, którzy próbują zaangażować się do wielkiej broadwayowskiej produkcji. Komarnicka, znana w Gdańsku ze spektaklu Grzegorza Wiśniewskiego "Słodki ptak młodości" i tanecznego performance'u "Barricade of Love", zagra rolę pyskatej, pewnej siebie Val. - Dużo zawdzięczamy reżyserce spektaklu - opowiada Emilia Komarnicka. - Od razu można odczuć, że dla niej to nie praca, ale część życia. To przecież m.in. jej losy były punktem wyjścia do stworzenia libretta. Dzięki jej energii i zaangażowaniu, przez cały czas mamy wrażenie, że robimy coś naprawdę ważnego. Dla mnie to bardzo trudne zadanie, po raz pierwszy w życiu gram w musicalu. Na początku miałam ogromne trudności z "wejściem" w swoją postać. W tego typu spektaklach robi się to jednak zupełnie inaczej niż w teatrze dramatycznym. Na szczęście teraz czuję się o wiele lepiej "w skórze" postaci, którą gram.

Domalewski wcieli się w rolę Bobby'ego, który boryka się z syndromem Piotrusia Pana.

- To ciężka praca - zwierza się Domalewski w przerwie podczas intensywnych prób. - Grywałem wcześniej w Capitolu, ale to pierwszy tak bardzo taneczny spektakl w mojej karierze. Powiedziałbym, że to przedstawienie jest bardzo kaloryczne. Wrocławska premiera "A Chorus Line" zaplanowana została na piątek, 3 października.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego