Sopot. Podwójny jubileusz

Na uroczystość poświęconą Narodowemu Świętu Niepodległości połączoną z jubileuszem 30-lecia pracy artystycznej śpiewaczki i pedagoga wokalistyki Bożeny Porzyńskiej zaprosili do Sopotu: Społeczna Fundacja Pamięci Narodu Polskiego i Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej.

«Bożena Porzyńska, pedagog wokalistyki Akademii Muzycznej w Gdańsku i Akademii Muzycznej w Bydgoszczy jest jednocześnie prezesem sopockiego oddziału Społecznej Fundacji Pamięci Narodu Polskiego i od 15 lat czynnie angażuje się w działalność patriotyczną. Stąd pomysł połączenia obu uroczystości, podczas których - w części "niepodległościowej" - arie i pieśni Stanisława Moniuszki wykonywali baryton Florian Skulski i bas Maciej Wójcicki, można też było wysłuchać pieśni legionowych jak "Przybyli ułani" czy "Jak to na wojence ładnie". W części "jubileuszowej" zaś "Złotą rybkę" Moniuszki wykonali wspólnie: Florian Skulski, Dawid Jung oraz jubilatka, Bożena Porzyńska. Artystka jest uczennicą Haliny Mickiewiczówny i Barbary Iglikowskiej, zrobiła dyplom z wyróżnieniem, ma na swoim koncie wiele nagród krajowych i zagranicznych, pracę na polskich i obcych scenach operowych. Obecnie nadal śpiewa, od 25 lat uczy też kolejne pokolenia młodych wokalistów. Jej najbardziej pamiętną, życiową operową rolą była partia Madame Butterfly w tak zatytułowanej operze Giacomo Pucciniego.

- Szanowną jubilatkę znam w zasadzie od dziecka - powiedział "Głosowi" baryton Florian Skulski, emerytowany solista Państwowej Opery Bałtyckiej w Gdańsku. - Pamiętam ją jeszcze ze średniej szkoły muzycznej na ul. Partyzantów w Gdańsku Wrzeszczu. To była wspaniała szkoła, w zasadzie przeszli przez nią wszyscy czołowi gdańscy śpiewacy. Karierę Bożeny, jej śpiew śledzę zatem od samego początku. Zawsze ma przepiękny głos i zawsze była w czołówce. Było to nazwisko, w skali ogólnopolskiej, a nawet światowej. Kiedyś razem występowaliśmy we wspaniałej operze - "Faworycie" Donizettiego, gdzie razem wykonywaliśmy duet. Bardzo się cieszę, że mogę dzisiaj wziąć udział w jej jubileuszu.

- Przyszedłem tu nie tylko jako wielbiciel talentu pani Bożeny. Mam to szczęście być jej szkolnym kolegą, razem uczyliśmy się śpiewu u prof. Barbary Iglikowskiej -wyznał specjalista psychiatra i niedoszły śpiewak, bas-baryton Kazimierz Kotowicz. - Razem startowaliśmy, mi się nie udało skończyć. Teraz jednak nadal śpiewam - w chórze cerkiewnym przy cerkwi św. Mikołaja w Gdańsku.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego