W piątek, w Teatrze Powszechnym w Warszawie premiera sztuki "Słoneczni chłopcy". [Jest to] pełna ironii i sarkazmu opowieść o artystach, którzy czasy świetności mają już za sobą. W głównych rolach zobaczymy mistrzów sceny: Franciszka Pieczkę i Zbigniewa Zapasiewicza. Sztukę reżyseruje Maciej Wojtyszko.
Al Lewis (Pieczka) i Willy Clark (Zapasiewicz) to dwaj komicy ery wodewilu. Niegdyś zapełniali sale i bawili publiczność. Potem ich gwiazdy przy-blakły, a do tego doszedł osobisty konflikt między artystami. Przez kilkanaście lat nie rozmawiali ze sobą. Teraz mają ponownie razem pojawić się na scenie. Siostrzeniec Willego Ben Silverman (Stroiński) namawia starszych panów do udziału w telewizyjnym programie. Ma nadzieję, że przyjaciele się pogodzą. - Neil Simon, pisząc tę sztukę, wykorzystał historię dwóch autentycznych komików, ale nie amerykańskich, lecz żydowskich - mówi Maciej Wojtyszko. - Dzigan i Schumacher przez lata występowali na całym świecie, wędrowali od Azerbejdżanu i Taszkientu do Nowego Jorku. Byli ubóstwiani przez publiczność, a jednocześnie przez wiele lat nie rozmawiali ze sobą w garderobie. Neil Simon pytany, czyjego sztuka jest komedią, czy też dramatem, odpowiadał: - A życie czym jest komedią czy dramatem? Życie jest i